A GDZIE BY TU SPAĆ? czyli NOCLEGI W IZRAELU

                                         Widok z łóżka w hostelu Momo's ;)

GDZIE SPAĆ W TEL AWIWIE?

Hostel Momo’s oferuje jedne z tańszych noclegów w Tel Awiwie. Jest to typowe miejsce dla backpackersów, idealne dla singli i niewymagających grup czy par. Standard tego miejsca pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza przyrównując cenę do jakości, jednak nadrabia świetną lokalizacją i przemiłą, pomocną obsługą. My wynajęliśmy pokój dla dwojga z prywatną łazienką i szczerze mówiąc, nie żałuję wydania kilku dolarów więcej za ten 'luksus’ - nie chciałabym wiedzieć jak wyglądały wspólne toalety. Za pokój na dwie noce zapłaciliśmy 145 dolarów (rezerwowałam na Booking.com), czyli całkiem niemało, a nie należał do najczystszych: z sufitu odpadały tynki, wiatrak pokrywała tłusta warstwa kurzu, a łóżko musiało zapewne doświadczyć w swojej historii kilka naskoków osób wagi ciężkiej…Mimo wszystko hostel znajduje się pięć minut spacerem od plaży, kilka kroków od całodobowego sklepu spożywczego (uprzedzam jednak, że alkohol sprzedawany jest tylko do 23:00!) i niedaleko przystanku autobusowego. Zapomniałam dodać, że cena noclegu zawiera skromne śniadanie (od 6:00 do 10:00), czyli gotową bułkę z białym serem lub warzywami i całkiem niezłą kawę. Można też zamówić sobie większe śniadanie, ale za dodatkową opłatą 20 NIS. Wi-fi dostępne jest w lobby na parterze (w naszym pokoju nie było zasięgu), gdzie znajduje się również bar (piwo za 18 NIS, woda za 5 NIS) z kilkoma stolikami oraz mały taras na dworze służący jako miejsce dla palących. 

Więcej informacji znajdziecie na Facebook'u obiektu: TUTAJ.

                                         Widok z tarasu w hostelu Arava

 

 

 

 

 

GDZIE SPAĆ W EJLACIE?

Hostel Arava to z kolei najtańszy obiekt w Ejlacie, położony na obrzeżach miasta, jednak niedaleko supermarketu i głównego dworca autobusowego. Za trzy noce w całkiem przestronnym pokoju dla dwojga, z prywatną łazienką i dużym balkonem, zapłaciłam 220 dolarów. W cenie noclegu jest śniadanie serwowane od 8:00 do 10:00, składające się z nieograniczonej ilości chleba tostowego, białego sera, dżemu i masła orzechowego oraz miski pokrojonych pomidorów i ogórków. Można je zjeść w lobby na parterze lub w ogrodzie, czy na tarasie - wszędzie porozkładano stoliki z krzesłami bądź pufy. Prywatne pokoje wyposażone są w lodówki oraz czajniki bezprzewodowe, kawę rozpuszczalną i herbatę, a dla wszystkich gości dostępna jest kuchnia otwarta do 23:00. Obsługa w hostelu była bardzo uczynna: pomogła nam wydrukować karty pokładowe, zarezerwować wycieczkę do Jerozolimy czy dogadać się z biurem podróży, gdy mieliśmy wątpliwości z płatnościami. Hostel oferuje dostęp do wi-fi na terenie całego obiektu. W recepcji można darmowo wypożyczyć suszarkę do włosów, a jedyny mankament tego miejsca to ręczniki, za które trzeba zapłacić 3 NIS / sztuka. Generalnie byliśmy bardzo zadowoleni z tego miejsca, zwłaszcza po przejściach w Tel Awiwie, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że hostel znajduje się daleko od plaży, dlatego nie polecałabym go (jak i z resztą samego Ejlatu) osobom, które szukają wypoczynku i plażowania.

Więcej informacji znajdziecie na stronie obiektu: TUTAJ.

 
AltertonativeComment